23/08/2022

Meksyk z niebiesko-żółtym odcieniem

Buenos dias!
Wojna w Ukrainie, która jest namacalnym przykładem próby zdominowania Ukrainy przez sąsiadującą z nią Rosję, wywołała protest wielu krajów, a także pojedynczych ludzi. Wielka solidarność Polaków dla ukraińskich uchodźców przybrała konkretną formę szeroko zakrojonej gościnności wyrosłej z empatii dla naszych wschodnich sąsiadów. Pomoc ta w różnorakiej postaci jest niesiona ze strony mnóstwa innych państw, w tym również z Meksyku.

Dwa Promienie” jest grupą wolontariatu misyjnego, która od lat prowadzi działalność charytatywną, ewangelizacyjną i edukacyjną w Ukrainie. Nic dziwnego, że nie opuściła potrzebujących także w tym tragicznym czasie wojny. Od niedawna wolontariat ten współpracuje z placówkami misyjnymi z Meksyku. Stamtąd właśnie przybyły do Polski, a następnie udały się do Ukrainy trzy dziewczyny z Guadalajara: Cynthia, Ana i Gabriela. Przywiozły ze sobą tyle, ile mogły wziąć na przelot samolotem (w sumie ok. 70 kg bagażu), m.in. walizkę leków, zwłaszcza antybiotyków oraz maści do opatrunku ran. „Była to głównie pomoc charytatywna, którą dziewczyny zorganizowały pośród swoich krewnych, przyjaciół i znajomych. Artykuły medyczne, żywność, taka też meksykańska, żeby ich też rozbawić nawet” - jak mi przekazał Bartek Kaczorowski, jeden z koordynatorów tej akcji. Wszystko to zostało osobiście przekazane na front dla walczących żołnierzy. Cennym darem przywiezionym przez meksykańskie wolontariuszki są także relikwie św. Joselito del Rio oraz bł. Miguela Pro, męczenników z czasów wojny Cristeros (1926-1929). Duchowy, symboliczny znak jedności z cierpiącym narodem ukraińskim, który przypomina bohaterską walkę o wolność religijną w Meksyku. Relikwie zostały przekazane podolskiej parafii w Łoszkowcach. Więcej informacji na temat tej misji oraz wolontariatu możecie przeczytać na stronach FB https://www.facebook.com/2Promienie/?ref=page_internal

21/08/2022

Meksykańskie serce i dusza

Buenos dias, amigos!
Czymś, co inspiruje wielu poetów do pisania wierszy, a muzyków do komponowania piosenek, w dużej mierze zawiera się w jednym słowie: MIŁOŚĆ. Niesie ono w sobie wiele treści, dynamiki oraz życia. Miłość jest ze swej natury twórcza.

I właśnie ona stała się główną inspiracją do powstania tego blogu. Przestrzeni, w której będę mógł podzielić się moją fascynacją miejscem, które na stałe wpisało się w moje serce. Rzeczywistością, która zadziwia, zaskakuje i przyciąga. Chcę szeroko ukazać jej niezwykłe bogactwo kulturowe, historyczne, społeczne oraz religijne. Ale nade wszystko człowieka, który przecież tworzy miejsca, a nawet w jakimś stopniu sam staje się MIEJSCEM spotkania: w swojej radości i uniesieniu, ale również w swojej niedoli i rozdarciu. Piękno człowieka, którego spotykam w meksykańskiej krainie jest tym, czym chcę się z tobą podzielić, drogi Czytelniku. 

Meksyk i jego mieszkańcy zaprosili mnie do swojego życia, poprzez co czuję się włączony do wielkiej rodziny meksykańskiej, o czym piszę z wdzięcznością i dumą. Con orgullo, yo tambien soy Mexicano de corazon!

Zapraszam więc Ciebie, który tutaj trafiłeś w wirtualnej podróży, do wkroczenia wraz ze mną do cudownego świata mojego Meksyku, który poprzez to może stać się także Twoim. Zapraszajcie do tych odwiedzin Waszych bliskich, przyjaciół i znajomych. Wspólnie wędruje się raźniej. Włączajcie się w dyskusję, pytajcie, kontestujcie, dzielcie się wiedzą oraz emocjami. Będę wdzięczny za każde słowo i odwiedziny bloga, a jeśli chcecie regularnie wiedzieć, co dzieje się pod meksykańskim niebem, subskrybujcie tego bloga. Więc... do kolejnego spotkania! Hasta la vista!

Lila: Indianka, która stała się muzyką

  Buenos dias! Spośród licznych artystek meksykańskich od samego początku, kiedy usłyszałem jej aranżacje znanych mi skądinąd utworów zako...